Adam Hilary Bernard Chmielowski, znany jako święty Albert Chmielowski oraz święty Brat Albert (ur. 20 sierpnia 1845 w Igołomii k. Krakowa, zm. 25 grudnia 1916 w Krakowie) - polski zakonnik, założyciel zgromadzenia albertynów, powstaniec styczniowy, artysta, malarz, święty Kościoła katolickiego, znany z pełnej poświęcenia pracy dla biednych i bezdomnych.
Ojciec Święty Jan Paweł II w Liście skierowanym do rodziny albertyńskiej z okazji 150 rocznicy urodzin św. Brata Alberta, tak scharakteryzował Jego duchowość: Jest to święty o duchowości urzekającej zarówno swym bogactwem, jak i swą prostotą. Pan Bóg prowadził go drogą niezwykłą: uczestnik powstania styczniowego, utalentowany student, artysta-malarz, który staje się naszym polskim "Biedaczyną" (jak św. Franciszek z Asyżu) szarym bratem, pokornym jałmużnikiem i heroicznym apostołem miłosierdzia. (Jan Paweł II, Rzym 6 stycznia 1995).
Święty Brat Albert, urodzony jako Adam Chmielowski w 1845 roku, to postać niezwykła, w której losach splotły się tragizm polskiej historii, artystyczny geniusz oraz radykalny heroizm miłosierdzia. Jako młody człowiek, wiedziony patriotycznym obowiązkiem, wziął udział w powstaniu styczniowym, gdzie w wyniku odniesionych ran stracił nogę – to bolesne doświadczenie i kalectwo stały się fundamentem jego późniejszej, niezwykłej pokory. Po powrocie z emigracji oddał się pasji malarskiej, zdobywając uznanie jako jeden z najzdolniejszych artystów swojej epoki, obracający się w kręgach krakowskiej bohemy i elity intelektualnej. Jednak u szczytu sławy, dręczony wewnętrznym niepokojem i głębokim współczuciem dla ludzkiej biedy, podjął decyzję, która zszokowała ówczesne społeczeństwo: porzucił pędzel, salony i obiecującą karierę, by przywdziać prosty, szary habit i zamieszkać w krakowskiej ogrzewalni wśród najbardziej opuszczonych.
To właśnie tam, w mroku nędzy i wykluczenia, Adam Chmielowski stał się Bratem Albertem, dostrzegając w każdym bezdomnym, głodnym i chorym człowieku sponiewierane, ale wciąż święte oblicze Chrystusa. Nie ograniczał się do dawania jałmużny z oddali; on stał się jednym z nich, dzieląc ich trudny los, posiłki i dach nad głową, co stało się fundamentem założonych przez niego zgromadzeń Albertynów i Albertynek. Jego życie stało się żywą realizacją najsłynniejszej dewizy, którą pozostawił swoim następcom: „Powinno się być dobrym jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny”. Dziś św. Brat Albert pozostaje niedoścignionym wzorem bezinteresownej służby, przypominając nam, że prawdziwa wielkość człowieka nie mierzy się jego sukcesami czy majątkiem, lecz stopniem, w jakim potrafi on pochylić się nad najsłabszym bratem i przywrócić mu utraconą godność.
Święty Brat Albert podkreślał znaczenie pomocy potrzebującym, mówiąc, że w osobie ubogiego ratujemy samego Jezusa Chrystusa. Uważał, że służenie najbardziej opuszczonym powinno odbywać się z największą miłością. Zachęcał do natychmiastowego spieszenia z pomocą biedakowi, nawet jeśli miałoby to przerwać chwilę świętego zachwycenia, ponieważ byłoby to opuszczenie Chrystusa dla Chrystusa. Wierzył, że nikt nie idzie do nieba sam i poprzez miłość do Boga i bliźniego inni mogą przez nas pokochać Boga.
Brat Albert głosił, że nie ma powodu do martwienia się, gdy wszystko poleca się Bogu. Podkreślał, że sługa Boży powinien być zawsze wesoły i spokojny, ufając w Boską opiekę. Mówił, że nie należy się niepokoić, gdyż Bóg jest w nas, a my w Nim, a poza tym wszystko inne ma niewielkie znaczenie. Uważał, że Pan Bóg dopuszcza zło, aby przemieniać je w dobro, dlatego zawsze należy Go uwielbiać.
W swoich naukach Brat Albert podkreślał znaczenie pokory, wyrażone w słowach: „Nisko siadać, mało gadać”. Odnosząc się do Jezusa w Eucharystii jako Chleba, zachęcał: „Skoro jest Chlebem, i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On. Dawajmy siebie samych”. Mówił również o tajemnicy krzyża, który wymaga wiary, jest światłem oświecającym umysł i przynosi szczęście temu, kto mu odda serce i zyska łaskę miłowania.
Brat Albert uważał, że sztuka nie powinna być oderwana od życia. Twierdził, że jeśli sztuka wydaje się oddzielona od życia, jest to wina barbarzyństwa ludzi i fałszywych teorii, a nie samej sztuki. Podkreślał również, że „Być to więcej niż mieć”.
W dniu 15 września 1932 przeprowadzona została ekshumacja szczątków i ponowne złożenie ich w metalowej trumnie. Po zakończeniu wojny, w 1946 roku, kardynał Adam Sapieha rozpoczął proces informacyjny trwający do 1950 roku. W trakcie procesu 31 maja 1949 ponownie ekshumowano szczątki Brata Alberta i złożono je w kościele Ojców Karmelitów Bosych. Dnia 15 września 1967 kardynał Karol Wojtyła rozpoczął proces apostolski, a w styczniu 1977 papież Paweł VI wydał dekret o heroiczności cnót przyszłego świętego. W dniu 22 czerwca 1983 roku, podczas mszy św. na krakowskich Błoniach papież Jan Paweł II ogłosił Brata Alberta Chmielowskiego błogosławionym, a następnie 12 listopada 1989 roku, podczas kanonizacji w Rzymie - świętym. Jego doczesne szczątki znajdują się obecnie pod ołtarzem w kościele Ecce Homo (od 1997 r. - sanktuarium) na Prądniku Czerwonym w Krakowie